
Są ludzie, którzy od najmłodszych lat mają dziwne poczucie, że nie są tutaj „na zawsze”.
Nie chodzi o to, że nie lubią życia.
Po prostu czują, że Ziemia nie jest ich prawdziwym domem.
Patrzą na świat trochę inaczej. Nie potrafią całkowicie wtopić się w to, co dla większości ludzi jest normalnym celem życia.
Kariera, pieniądze, pozycja, dom, samochód, kolejne rzeczy…
Oczywiście mogą to wszystko posiadać.
Ale gdzieś głęboko czują, że to nie jest najważniejsze.
Takie osoby nazywane są często wybrańcami, pracownikami światła albo starseedami – gwiezdnymi nasionami.
I właśnie o tych ostatnich chcę dzisiaj napisać.
Kim są gwiezdne nasiona?
Określenie „starseed” oznacza dosłownie „gwiezdne nasiono”.
Gwiezdne Nasiona, są to dusze, które przed obecnym wcieleniem miały doświadczenia w innych światach, wymiarach lub poziomach świadomości, a następnie zdecydowały się inkarnować na Ziemi.
Nie po to, żeby po prostu przeżyć kolejne ziemskie życie.
Ich pojawienie się tutaj ma mieć określony cel.
Pomóc.
Przypomnieć ludziom o świadomości.
Podnieść własną częstotliwość.
Wnieść więcej światła.
A przede wszystkim uczestniczyć w procesie przemiany Ziemi.
W wielu przekazach starseedzi są przedstawiani właśnie jako dusze, które przychodzą w czasie wielkiej zmiany i pomagają przeprowadzić ludzkość z poziomu 3D do wyższej świadomości, często określanej jako 5D.
Rosyjskie materiały, które znalazłam, opisują to jeszcze mocniej.
Pojawia się tam określenie „komandировка” – coś w rodzaju czasowego oddelegowania.
Czyli dusza przychodzi tutaj jak na misję.
Nie po to, żeby zostać tutaj na zawsze.
I właśnie tutaj dochodzimy do bardzo ciekawego tematu.
Dlaczego niektórzy wybrańcy nie mają dzieci?
Być może nie jest to przypadek.
W duchowym rozumieniu inkarnacji dziecko nie jest tylko dzieckiem.
To również dusza, z którą tworzymy niezwykle silną więź.
Kiedy pojawia się dziecko, pojawia się miłość, odpowiedzialność, troska, przywiązanie i bardzo mocna więź emocjonalna.
I nie mówię tutaj o karmie jako karze.
Wręcz przeciwnie.
Karma może być po prostu więzią dusz i wspólnym doświadczeniem.
Według niektórych nurtów duchowych takie połączenia mogą sprawić, że dwie dusze spotykają się ponownie w kolejnych wcieleniach, aby kontynuować rozpoczęte wcześniej doświadczenia.
Dlatego w przypadku duszy, która według tej koncepcji przyszła na Ziemię tylko na określony czas i określoną misję, posiadanie potomstwa może oznaczać stworzenie bardzo silnej więzi z kolejną ziemską duszą.
I właśnie dlatego niektórzy uważają, że część starseedów w obecnym wcieleniu nie decyduje się na dzieci.
Nie dlatego, że nie lubią dzieci.
Nie dlatego, że są egoistami.
I nie dlatego, że „coś jest z nimi nie tak”.
Być może ich droga wygląda po prostu inaczej.
Jak rozpoznać taką osobę?
Czasami można to zobaczyć po sposobie, w jaki planuje swoje życie.
Taka osoba nie zawsze marzy o wielkiej karierze.
Nie musi mieć potrzeby zdobywania coraz więcej.
Nie zachwyca jej wyłącznie materialna strona życia.
Często ma poczucie, że świat jest trochę dziwny.
Że ludzie przywiązują ogromną wagę do rzeczy, które dla niej nie mają większego znaczenia.
Może mieć wrażenie, że obserwuje życie trochę z boku.
Jakby była tutaj… ale jednocześnie nie całkiem stąd.
Bardzo często pojawia się również silna potrzeba wolności.
Niechęć do zamykania się w schematach.
Potrzeba samotności.
Ogromna wrażliwość.
Intuicja.
Zainteresowanie kosmosem, duchowością, energią, dawnymi cywilizacjami, snami, reinkarnacją i tym, co znajduje się poza tym, co możemy zobaczyć.
Niektórzy opisują również bardzo silne poczucie tęsknoty za miejscem, którego nigdy tutaj nie widzieli.
Jakby gdzieś głęboko w środku pamiętali „dom”.
W materiałach dotyczących starseedów często pojawia się właśnie poczucie nieprzynależności do ziemskiego świata, trudność w dopasowaniu się do jego zasad oraz przekonanie, że ich zadaniem jest wspieranie przemiany świadomości.
Posłuchaj! – Joanna opowiada
Jeśli wolisz słuchać niż czytać, zapraszam Cię również do mojego nagrania.
A dlaczego czasami tak źle czujemy się na Ziemi?
Według tej duchowej koncepcji również tutaj może znajdować się odpowiedź.
Jeżeli Ziemia przechodzi proces zmiany częstotliwości, a człowiek jest bardzo wrażliwy energetycznie, może mocniej odczuwać wszystko, co dzieje się wokół niego.
Zmęczenie.
Niepokój.
Rozdrażnienie.
Potrzebę wycofania się.
Problemy ze snem.
Poczucie przeciążenia.
Wrażenie, że „coś się dzieje”, chociaż trudno powiedzieć co.
W społecznościach starseedów często opisuje się to jako trudność dostosowania się do gęstości 3D i bardzo silne odczuwanie zmian zachodzących w energetycznym środowisku Ziemi.
I może właśnie dlatego niektórzy ludzie mówią:
„Ja naprawdę nie czuję się stąd”.
To zdanie może znaczyć znacznie więcej, niż nam się wydaje.
Nie każdy wybraniec musi mieć taki sam scenariusz
I tutaj jest coś bardzo ważnego.
Starseed nie musi być samotnikiem.
Nie musi być bezdzietny.
Nie musi żyć biednie.
Nie musi odrzucać pieniędzy.
Nie musi mieszkać samotnie w lesie i medytować przez cały dzień. 😂
Może mieć rodzinę.
Może mieć dzieci.
Może prowadzić firmę.
Może mieć dom, samochód i normalne życie.
Różnica może znajdować się gdzie indziej.
W tym, co naprawdę uważa za ważne.
Bo można mieć wszystko, co daje świat 3D…
i jednocześnie nie być przez ten świat całkowicie pochłoniętym.
A Ty?
Czy masz czasami wrażenie, że jesteś tutaj tylko „na chwilę”?
Czy nigdy nie czułaś się do końca częścią tego świata?
Czy bardziej interesuje Cię sens życia niż samo życie według narzuconych schematów?
I najciekawsze pytanie:
Czy jako wybraniec tego wcielenia masz dzieci?
Możesz napisać w komentarzu. ❤️
Może okaże się, że takich osób jest znacznie więcej, niż nam się wydaje.
Oczami Joanny
E-Mail: oczamijoanny701@gmail.com
Blog: oczamijoanny.com
TikTok: OczamiJoanny.com
